czwartek, 8 listopada 2012
wtorek, 2 października 2012
poniedziałek, 1 października 2012
Broszka hipnotyzująca
Powstała z potrzeby zrobienia czegoś bardziej kolorowego. Bardzo polubiłam robienie broszek, choć sama ich nigdy nie nosiłam.
Przy okazji przyplątało się kilkanaście kolejnych pomysłów. Niektóre z nich zdążyłam zgodnie z moim nowo nabytym (czy może raczej wciąż nabywanym) nawykiem naszkicować, żeby nie uciekły.
Podczas zszywania sznurków wpadłam też na pewną oczywistą oczywistość, która wcale taka oczywiście oczywista dla mnie do tej pory nie była. Niby się wie, że ćwiczenie czyni mistrza. Niby się wie, że uczymy się na błędach. Tylko, że ja nie bardzo lubię błędy popełniać ;) Kiedy wytworzę coś, co nie do końca odpowiada stanowi idealnemu powstałemu w mojej głowie, trace na jakiś czas (z reguły dość długi) zainteresowanie tematem. A tymczasem, żebym na popełnionych błędach naprawdę miała się uczyć, trzeba by je zauważyć, przeanalizować i poprawić. I im krótsze i częstsze będą cykle błąd - poprawka, tym szybciej powinam dojść do mistrzostwa, prawda? ;)
Przy okazji przyplątało się kilkanaście kolejnych pomysłów. Niektóre z nich zdążyłam zgodnie z moim nowo nabytym (czy może raczej wciąż nabywanym) nawykiem naszkicować, żeby nie uciekły.
Podczas zszywania sznurków wpadłam też na pewną oczywistą oczywistość, która wcale taka oczywiście oczywista dla mnie do tej pory nie była. Niby się wie, że ćwiczenie czyni mistrza. Niby się wie, że uczymy się na błędach. Tylko, że ja nie bardzo lubię błędy popełniać ;) Kiedy wytworzę coś, co nie do końca odpowiada stanowi idealnemu powstałemu w mojej głowie, trace na jakiś czas (z reguły dość długi) zainteresowanie tematem. A tymczasem, żebym na popełnionych błędach naprawdę miała się uczyć, trzeba by je zauważyć, przeanalizować i poprawić. I im krótsze i częstsze będą cykle błąd - poprawka, tym szybciej powinam dojść do mistrzostwa, prawda? ;)
sobota, 22 września 2012
wtorek, 4 września 2012
środa, 8 sierpnia 2012
Brendan Perry
Dead Can Dance to dla mnie przede wszystkim głos Lisy Gerrard, który wielbię od pierwszego usłyszenia. To, co robił Brendan Perry zawsze mnie jakoś mniej interesowało. Zarówno utwory, które wykonywał z DCD, jak i te z solowych płyt.
Nagle słyszę to:
Słucham od wczoraj, prawie bez przerwy i nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
"Wintersun" from "Arc" (2010) Brendan Perry.
Can't stop the hurt, can't stop the bleeding
I am invisible
Can't stop the thought, nor the feeling
I don't exist at all
But when you call my name
Do you feel the same way?
That we're trapped in time
We're both living a lie
I live in a tower of my own creation
I'm indivisible
From the thoughts that make up all my memories
Transcendental
But when you call my name
Do you feel the same way?
That we're trapped in time
We're both living a lie
Many days have come and gone
Since the day I was born
Now the autumn of life has finally come
With the promise of winter thorns
Słucham od wczoraj, prawie bez przerwy i nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
"Wintersun" from "Arc" (2010) Brendan Perry.
Can't stop the hurt, can't stop the bleeding
I am invisible
Can't stop the thought, nor the feeling
I don't exist at all
But when you call my name
Do you feel the same way?
That we're trapped in time
We're both living a lie
I live in a tower of my own creation
I'm indivisible
From the thoughts that make up all my memories
Transcendental
But when you call my name
Do you feel the same way?
That we're trapped in time
We're both living a lie
Many days have come and gone
Since the day I was born
Now the autumn of life has finally come
With the promise of winter thorns
Subskrybuj:
Posty (Atom)




