Statcounter

czwartek, 29 kwietnia 2010

Spacer

Zawekowałam się na ostatnich kilka miesięcy w domu, wychodząc z niego właściwie tylko wtedy, gdy wymagała tego ode mnie praca (czyli gdzieś tak 2 razy w miesiącu). Na co dzień praca wymaga raczej siedzenia na miejscu.
Dziś jednak zebrałam się w sobie, poszłam na spacer do pobliskiego parku i z przerażeniem stwierdziłam, że prawie przegapiłam wiosnę.
Zeby wiosna mi tak szybko nie uciekła, a na blogu nie straszyły jesienne obrazy (wygląda na to, że zimę też przespałam), wrzucam kilka dzisiejszych zdjęć:








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza