środa, 2 listopada 2011
wtorek, 1 listopada 2011
znowu jesiennie
Puławy
Pogoda nas dalej rozpieszcza. Uwielbiam taką jesień. Prawdę mówiąc, uwielbiam jesień w każdej postaci. Zarówno w takiej cudnie ciepłej i słonecznej jak teraz, ale też bardziej ponurej, chłodnej, wietrznej i deszczowej. Można się wtedy otulać kolorowymi szalami, zakładać warstwowo mięciutkie swetry i wypijać niesamowite ilości pachnącej herbaty z masalą. Jesienią też zdecydowanie bardziej lubię moją pracę. Jeden z moich etatów pozwala mi na przebywanie w przytulnym miejscu, wśród blasku świec, pięknych przedmiotów i kolorowych kwiatów (w tej chwili - na krótko - przytulne miejsce zostało zastąpione zimnym i ciemnym garażem, a przedmioty leżą głęboko w szufladach, na szczęście świece i kwiaty pozostały). W ramach drugiego etatu, siedzę przy biurku we własnym mieszkaniu, gdzie jest jeszcze przytulniej, ale odpadają świece i kwiaty (kot je zjada).
niedziela, 2 października 2011
jesień
Wczoraj, korzystając z pięknej pogody, przespacerowałam się po Ogrodzie Botanicznyn.
Mam do niego wielki sentyment. Pracując tam, wiele się nauczyłam i poznałam fantastycznych ludzi.
Odwiedziłam swoje ukochane miejsca i posiedziałam na ulubionych ławeczkach.
Chciałabym kiedyś być na tyle dobrym fotografem, żeby uchwycić niesamowitą atmosferę jesieni. Nasycenie barw, światło, lekką mgiełkę w powietrzu.
Mam do niego wielki sentyment. Pracując tam, wiele się nauczyłam i poznałam fantastycznych ludzi.
Odwiedziłam swoje ukochane miejsca i posiedziałam na ulubionych ławeczkach.
Chciałabym kiedyś być na tyle dobrym fotografem, żeby uchwycić niesamowitą atmosferę jesieni. Nasycenie barw, światło, lekką mgiełkę w powietrzu.
wtorek, 13 września 2011
Wiosna 2
Jest coś w tym, że im więcej człowiek ma do zrobienia, tym lepiej się organizuje. Nagle się okazuje, że do tej pory wykonywało się mnóstwo zbędnych czynności.
Mimo natłoku przeróżnych zajęć Wiosna posuwa się do przodu:
Mimo natłoku przeróżnych zajęć Wiosna posuwa się do przodu:
Etykiety:
cross stitch,
cztery pory roku,
haft krzyżykowy,
wiosna
poniedziałek, 12 września 2011
Kolczyki z sodalitami
Sutasz wciąga mnie coraz bardziej. Postanowiłam zaryzykować i wyprodukowałam kolczyki.
Jestem z nich zadowolona, bo nawet wyszły do siebie podobne. :)
Splatane sznureczki pokochałam i na pewno zużyję te kilometry, które zakupiłam.
Jestem z nich zadowolona, bo nawet wyszły do siebie podobne. :)
Splatane sznureczki pokochałam i na pewno zużyję te kilometry, które zakupiłam.
czwartek, 8 września 2011
wisior
Wisior na zamówienie został ciepło przyjęty, z czego się niesamowicie cieszę. :)
Wypatrzyłam w pasmanterii skręcane sznurki, jednak dostępny był tylko biały i czarny. Na szczęście sklepy sieciowe są lepiej zaopatrzone i udało mi się dobrać coś do tego wisiora. Przy okazji zakupiłam też zapas innych kolorów. Bardzo ładnie wyglądają z sutaszem, więc następny wyrób będzie chyba miksowany.
czwartek, 1 września 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































