Statcounter

środa, 29 czerwca 2011

wtorek, 28 czerwca 2011

Helene Tran 5



Znów kilka dodatkowych ściegów. Im bliżej końca, tym szybciej i przyjemniej mi się haftuje.
Dziś zauważyłam, że popełniłam błąd. Źle policzylam nitki i zgubiłam jeden rząd krzyżyków. Pierwszą myślą było prucie. Kiedy jednak uswiadomiłam sobie, jak dużego fragmentu musiałabym się pozbyć, postanowiłam zostawić haft w spokoju. Kombinuję więc jak mogę i staram się, żeby moja pomyłka była jak najmniej widoczna.

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Helene Tran 4


Pomału do przodu. Robię wszystko, żeby omijać balustradkę z metalizowanej muliny. ;)

środa, 25 maja 2011

kolejne sutaszowe wprawki

mam tylko 2 kolory sznureczków i czarne koraliki, bo tym dysponowała moja osiedlowa pasmanteria, ale poczyniłam już odpowiednie zamówienia i z wielką niecierpliwością czekam na przesyłki. Technika jest bardzo wciągająca, ale też bardzo dla mnie trudna.
Jestem raczej niecierpliwa, a sutasz wymaga dość starannego planowania. Nie nuży mnie żmudne nizanie koralików, ale na przemyślenie wzoru jakoś nie mam ochoty. Kombinuję z techniką i bawię się dobrze. Gorzej, jak będę chciała dojść do jakiegoś konkretnego efektu. Na razie wystarcza mi, że "coś" wychodzi.


Znowu się muszę usprawiedliwić, ale zdjęcia w pomieszczeniach nie wychodzą mi w ogóle. Następnym razem będę chyba fotografować na zewnątrz.







niedziela, 22 maja 2011

Helene Tran 3

Haft powolutku posuwa się do przodu. Staram się sięgać po niego codziennie, nawet jeśli mogę mu poświęcić tylko 15 minut. Ta strategia działa całkiem nieźle.



Muszę zrobic mały test i sprawdzić, jak metalizowana mulina reaguje na żelazko.
Materiał trzeba koniecznie wyprasować, a nie chciałabym, żeby tygodnie mojej pracy poszly na marne.

czwartek, 19 maja 2011

Sutasz

Mam za sobą pierwszą sutaszową wprawkę. Na zdjęciu nie wygląda może najlepiej, ale nie mogłam czekać do jutra, na porządne światło. Teraz próbuję jakoś przymocować do tego zapinkę, bo w założeniu ma to być broszka.

Wróciłam na ATS!

Wróciłam na ATS (American Tribal Style). Okazało się, że po długiej przerwie (dokładnie nie pamiętam, ale rocznej co najmniej)ciało pamięta o co chodzi. Zajęcia sprawiły mi tyle radości, że zastanawiam się, jak ja mogłam bez tego żyć.

Fat Chance Belly Dance NIMBY pt 1 Feb 20 2010


Fat Chance Belly Dance NIMBY pt 2 Feb 20 2010


O ATS pewnie jeszcze nie raz będę tu wspominać.